Wywóz szamba Warszawa, czyli nie chwal dnia przed zachodem słońca

17 czerwca 2019
  • Opróżnianie szamba w Warszawie może powodować stres. Zaskoczeni?

  • Halo, halo, tu Marian! Wywóz szamba Warszawa zagrożony! Potrzebna pomoc drogowa

  • Opróżnianie szamba na Żoliborzu, Ochocie, Woli. Udało się bankowo!

Sielanka nigdy nie trwa wiecznie. Są takie okresy w życiu, że wszystko idzie jak po maśle i człowiek odzwyczaił się od większych problemów. Każdy dzień jest podobny do poprzedniego, praca jest przyjemna, nie męczy zbytnio, klienci są mili, słońce świeci, wakacje zbliżają się wielkimi krokami, a tu raptem zdarza się coś takiego, że wszystkie twoje plany są nie do zrealizowania, a ty z tego powodu się denerwujesz i zły humor towarzyszy ci przez większość dnia, a twoje poczucie obowiązku, które pielęgnowałeś w sobie od wielu lat potęguje jeszcze zły nastrój, więc w środku dnia jesteś zmęczony tak, jakby to był wieczór.

A najlepsze jest to, że początek może być wręcz idealny: ulice bez korków, poranne zlecenia realizowane szybciej niż zwykle, serdeczni klienci. Aż tu nagle dzieje się coś takiego, że przez kilka godzin nie jesteś w stanie realizować przeznaczonych na dzisiejszy dzień zleceń i nie możesz nic na to poradzisz, bo nie masz wpływu na to co się stało.

Reklama

Wywóz szamba Warszawa, czyli nie chwal dnia przed zachodem słońca

Dzień o którym chcę opowiedzieć, rozpoczął się tak dobrze, że miałem nadzieję skończyć pracę w terenie szybciej niż zwykle, wrócić do domu i posiedzieć w ogródku w ciepły, czerwcowy wieczór. Warszawa jak nigdy była spokojna, ulice niezakorkowane i jazda od klienta do klienta przy dźwiękach muzyki z radia była naprawdę przyjemna.

Jeździłem dziś do ludzi, których znałem od dłuższego czasu, więc zwykłe opróżnianie szamba było czynnością przyjemniejszą niż zazwyczaj.

Pojechałem na przykład do pani Ludmiły, o której możecie przeczytać post na moim blogu, a także do pana Macieja, który po wykonaniu przeze mnie usługi wywozu gruzu uznał, że wywóz szamba też mi powierzy. Całą historię pana Macieja także opisałem na blogu.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Przepełnione szambo, czyli kolejny problem dla środowiska
Wiosenne porządki, czyli krótka historia o miłości

Resztę przedpołudniowych zleceń stanowili ludzie, którzy nie byli moimi stałymi klientami, a potrzebowali kogoś, kto szybko przyjedzie i opróżni szambo, bo firma, której zazwyczaj powierzali tę usługę nie ma na razie wolnego terminu, a zbiornik jest przepełniony.

Ale nie wiedziałem, że później czeka mnie bardzo nieprzyjemna niespodzianka, która nieco zszarga moje nerwy, serce przyśpieszy tak, jakbym wypił w niedużym odstępie czasu trzy kawy i przebiegł krótki dystans, a moi klienci będą się niepokoić, czy dziś ich szamba zostaną opróżnione.

Wywóz szamba Warszawa, czyli cisza przed burzą

Gdy wybiła godzina dwunasta w południe, zatrzymałem się na chwilę w takim miejscu by nie przeszkadzać innym kierowcom i szybko zjadłem kilka kanapek wziętych z domu, popijając to wszystko wodą. Potem odpaliłem samochód i zacząłem jechać na Włochy, gdzie miałem kilku popołudniowych klientów.

Jechałem sobie już tak z dziesięć minut, gdy coś strzeliło i wiedziałem, że szybko muszę się zatrzymać, bo złapałem gumę. Zjechałem na pobocze, włączyłem światła awaryjne i wysiadłem z samochodu.

Od razu zobaczyłem przebitą, flaczejącą oponę i zadzwoniłem po pomoc drogową, gdyż w środku miasta zakładanie koła zapasowego nie wydawało się być dobrym pomysłem.

Dla wprawionych wymiana koła trwa krócej niż wywóz szamba w Warszawie. Sami zobaczcie

Zadzwoniłem do klientów, do których miałem przyjechać po południu z wiadomością, że będzie opóźnienie w wykonaniu usługi i czekałem na przyjazd pomocy drogowej. Byłem zdenerwowany, bo jestem człowiekiem obowiązkowym i świadomość, że dziś z przyczyn losowych jestem uziemiony, była dla mnie ciężka do zniesienia.

Czekałem więc na ludzi z pomocy drogowej, chodząc niespokojnie w tę i z powrotem, pomstując na obywateli wyrzucających gdzie im się podoba gwoździe, szkło, a na polnych drogach gruz.

Gdy przyjechali ludzie z pomocy drogowej odholowali szambiarkę do najbliższego zakładu wulkanizacyjnego, a ja czekałem z niecierpliwością na koniec naprawy, gdyż miałem nadzieję, że cała ta sprawa skończy się jedynie opóźnieniem w pracy, a nie całkowitym uniemożliwieniem wykonywania usługi aż do jutra.

Wszystko dobre, co się dobrze kończy

W zakładzie na szczęście nie było dużej kolejki, więc po godzinie nerwowego czekania znów wyjechałem do pracy i wyliczyłem, że dam radę zrealizować wszystkie przeznaczone na dziś zlecenia. Co za ulga! Udało się!

Zdążę wywieźć szambo z Wawra, Ochoty, Żoliborza i Włoch!

Dojechałem wreszcie na te nieszczęsne Włochy zapobiegając katastrofie, jak się potem okazało (tak przepełnionego szamba nie miała nawet pani Ludmiła), a potem pojechałem do klientów z Wawra, Ochoty i Żoliborza ciesząc się, że samochód znowu pewnie sunie po drodze i że nie będzie kolejnych niespodzianek.

Wieczorem z radością, że wszystko się udało, pojechałem do domu, by odpocząć po ciężkim dniu pracy i napisać posta, którego teraz czytacie.

Jeśli chcecie się ze mną skontaktować w sprawie opróżnienia szamba czy wywozu gruzu, dzwońcie na numer 669 939 999.

A ja postaram się pozbyć kłopotów, jakimi są dla was odpady czy zalegający na podwórku gruz. Marian zrobi wszystko solidnie i na czas, a o niezamierzonych opóźnieniach klient zawsze będzie informowany, bo uczciwość jest zasadą pracy Mariana.

Reklama

To jest reklama Google

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kliknij tu. Zadzwonisz do mnie