Wywóz szamba w Warszawie, czyli przepełniony zbiornik na ścieki z koronawirusem w tle

13 marca 2020
  • Uwaga, uwaga koronawirus! Więc co z wywozem szamba w Warszawie?

  • Halo, halo, czy tu pan Marian? Wywóz szamba Warszawa potrzebny od zaraz, bo liczba osób w domu większa niż zwykle i szambo nie wyrabia!

  • Wywóz szamba Warszawa, czyli Mariana zainteresowania literackie

  • Wywóz szamba Warszawa, czyli praca pomocna w poznawaniu ludzi

Witam serdecznie. To znowu Marian. Ten od wywozu szamba w Warszawie. Wszyscy myśleli w tym i ja, że do Polski epidemia koronawirusa nie dotrze, a jeśli już to nie w takiej formie. Nikt jeszcze w poniedziałek się nie spodziewał, że od wtorku liczba zarażonych wzrośnie, miasta zaczną się wyludniać, a granice państwa będą zamknięte. Ale pomimo tych zmian pracy mi nie brakuje, a wręcz odnoszę wrażenie, że jestem teraz częściej wzywany niż kiedyś.

Od środy, jeżdżąc po pustej Warszawie, czuję się nieco dziwnie. Trochę tak jakbym jechał przez wymarłe miasto, które jakimś cudem przeniknęło do naszej rzeczywistości z kart dystopijnej i wyjątkowo ponurej powieści z rodzaju tych, w których ludzie zarażeni są jakimś straszliwym draństwem i kryją się w domach, żeby uchronić się przed niewidzialnym, poruszającym się w powietrzu zagrożeniem.

Wywóz szamba Warszawa w czasach pandemii

Widać również, że niektórzy ludzie boją się, że wszystko stanie, bo już zacząłem dostawać telefony od stałych klientów z zapytaniem, czy będę ich obsługiwać. Na szczęście jeszcze to robię i jak na razie nie zamierzam nic zmieniać.

Są także klienci, którzy muszą mnie wzywać częściej niż zwykle, bo akurat tak się stało, że dzień lub dwa przed rozpoczęciem się u nas epidemii, przyjechał do nich ktoś z rodziny i został, żeby w trakcie tych dwóch tygodni już się nie przemieszczać. A że Marian nawet w tym trudnym czasie pracuje, to z przyjemnością zająłem się zamówieniami klientów.

Reklama

Wywóz szamba Warszawa, czyli jak spotkanie przyjaciół przedłużyło się na czas nieokreślony

Pamiętacie jeszcze Maksymiliana i Milenę, o których pisałem w poście poruszającym temat przepełnienia szamba? Właśnie oni dzisiaj do mnie zadzwonili, co mnie zdziwiło, bo po tym jak wytłumaczyłem kiedyś żonie pana Maksymiliana zalety oszczędzania przyjeżdżałem co dwa lub trzy tygodnie.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Przepełnione szambo, czyli kolejny problem dla środowiska

A dzisiaj, gdy rozbrzmiał wściekle mój telefon, ze zdziwieniem zobaczyłem znajomy numer na wyświetlaczu, choć wywóz szamba był realizowany tydzień temu. W słuchawce usłyszałem głos pana Maksymiliana, który spytał, czy dziś mam wolny termin i wyjaśnił, że kilka dni temu przyjechali do nich w odwiedziny rodzice Mileny, jej prababcia, a później dojechał jeszcze jej kuzyn.

Do Polski dotarła epidemia koronawirusa, pozamykano szkoły i uczelnie wyższe, a ludziom którzy nie muszą nigdzie wychodzić, zalecono pozostanie w domach, no to cała rodzina doszła do wniosku, że skoro rodzice pani Mileny i prababcia są na emeryturze, a kuzyn studiuje i teraz uczy się tylko online, to lepiej niech już wszyscy przesiedzą te dwa tygodnie w jednym miejscu. Tak więc szambo się przepełniło, bo jego pojemność miała wystarczać czteroosobowej rodzinie.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Jak wybrać pojemność szamba i nie przepłacać za wywóz?

Zrobił się problem, który ja mogłem rozwiązać. Pojechałem najpierw do kilku rodzin ze śródmieścia i Wawra, a na sam koniec zawitałem na Ochocie.

Co mają ze sobą wspólnego wywóz szamba i szachy?

Gdy przyjechałem do pana Maksymiliana, w ogródku zastałem dość osobliwy widok. Pomimo chłodnego dnia wesoła rodzina rozstawiła stół, a w żeliwnym palenisku buzował ogień. Starszy człowiek, chyba ojciec pani Mileny, siedział przy stole i grał w szachy z jakimś młodym facetem, który był chyba tym kuzynem, o którym wspominał pan Maksymilian. Reszta domowników zajmowała się bardziej przyziemnymi rzeczami, czyli przede wszystkim jedzeniem i piciem piwa. Z głośników płynęła „stara, ale jara” muzyka.

Odbiór szamba Warszawa – Off Topic Mariana

Gdy zacząłem opróżniać szambo, wdałem się z tymi miłymi ludźmi w rozmowę. Właśnie to lubię w mojej pracy, że pośród szarzyzny dnia codziennego jest możliwość poznania ludzi, którzy są otwarci i mają wrodzoną pogodę ducha.

Podczas pogawędki pan Maksymilian i pani Milena zapytali się, czy nie chciałbym chwilę zostać i coś zjeść. Przystałem na to, bo byli już ostatnimi klientami na dziś, a na odstawienie auta do bazy miałem trochę czasu. Jedzenie było przepyszne, w szczególności wyśmienita karkówka. Piwo niestety było dziś tylko obiektem moich westchnień, gdyż z zasady nie piję nawet łyka alkoholu przed jazdą samochodem.

Ale za to uległem namowom pana Edwarda – dziadka pani Mileny i rozegrałem z nim partyjkę szachów i ograł mnie tak, że wstyd się przyznać i chyba usprawiedliwia mnie tylko fakt, że nigdy nie byłem dobrym szachistą.

Po miło spędzonym czasie nadeszła pora powrotu do domu i po pożegnaniu się odjechałem w bardzo dobrym humorze.

Jeśli znaleźli mnie państwo w Internecie i chcecie zamówić moje usługi dzwońcie na numer 669 939 999 lub piszcie na maila kontakt@zamowmariana.pl, a możecie być pewni, że na pewno się zjawię i opróżnię wasze szambo.

A jeśli chcecie poznać nieco lepiej mnie i moją pracę to zajrzyjcie na mojego bloga. A teraz pójdę już spać, gdyż jutro mam dzień od rana do wieczora zajęty i będę jeździć przez opustoszałe ulice Warszawy, by realizować zlecenia na wywóz szamba.

Reklama

To jest reklama Google

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kliknij tu. Zadzwonisz do mnie