Sposoby na wywóz szamba w trudnych warunkach

Witam serdecznie. To znowu ja Marian. Nawet nie wiecie, ile przyjemności sprawia mi ta praca. Brudna? Banalna? Bez dalszych perspektyw? Nic bardziej mylnego. Zdobyte doświadczenie wykorzystuję również w wolnym czasie. W trakcie wykonywania zleceń poznaję innych ludzi, a w końcu uwalniam moją ukochaną Warszawę od rzeczy tak przyziemnej, codziennej i niemiłej jak odpady, w szczególności te płynne.

Przyjadę jak najszybciej po twoim telefonie. Wywóz szamba Warszawa i okolice? Już jestem.

Nie masz czasu na czekanie, to przy płocie Marian stanie. Rura, przewód… Już zrobione. Nieczystości wywiezione! Chcesz porady, wejdź na bloga. Wywóz szamba? Prosta droga. Sposób? Co i jakie instalacje? Marian ci opisze skrzętnie wszystkie za i przeciw racje.

Czy istnieje tylko jeden dobry sposób na wywóz szamba?

Dziś opowiem wam o różnych możliwościach wywozu szamba, które jest dość kosztowną inwestycją, acz niezbędną w miejscach, gdzie nie dało się dociągnąć kanalizacji, a założenie przydomowej oczyszczalni ścieków nie było możliwe z powodu kosztów budowy. Tak więc, szambo jest czasem jedyną alternatywą generującą jednak koszty za opróżnianie zbiornika.

Zazwyczaj, gdy myślimy o wywozie szamba, to wyobrażamy sobie wielki szambowóz ledwo przeciskający się przez naszą wąską bramę oraz jakże częsty problem pod tytułem „muszę wcześniej iść do pracy, a przecież zamówiłem już wywóz szamba”.

Jeśli dogadaliśmy się z firmą świadczącą nam usługi asenizacyjne co do godzin odbioru ścieków, to dobrze, a jeśli mamy do tego dość szeroką bramę wjazdową na posesję, to klasyczny sposób wywozu szamba nie powinien stanowić problemu.

Ale co, jeśli pracujemy w piątek, świątek, czy niedzielę, od rana do wieczora, nie mamy czasu na czekanie na szambiarkę, a bramę wjazdową mamy wąską niczym ucho igielne?

Oczywiście, że jest alternatywa!

Szambiarka nie zawsze musi wjeżdżać na działkę taranując przy tym posadzone tu i ówdzie kwiatki, a mieszkańcy domu nie muszą na nią czekać bojąc się, że nie zdążą do pracy.

Wystarczy, że zainstalujemy dodatkowy przewód do odprowadzania ścieków, którego jeden koniec opuszczony jest na dno zbiornika, a drugi (zakończony szybkozłączką) dostępny jest z ulicy, tak więc wóz asenizacyjny ma dostęp do naszego szamba, podłącza swoje rury do przewodu i może opróżnić szambo nie wjeżdżając nawet na posesję.

Jak najlepiej zamontować szybkozłączkę?

Przewód zakończony szybkozłączką najczęściej osadza się nad ziemią w ścianie stanowiącej podstawę ogrodzenia, nawet jeśli wcześniej zagospodarowaliśmy ogród. Oczywiście o montażu takiej instalacji powinniśmy myśleć już gdy umieszczamy w gruncie zbiornik na ścieki, a już na pewno wtedy gdy stawiamy ogrodzenie na działce (w takim przypadku można go umieścić estetycznie w murku ogrodzeniowym).

Lecz jeśli na ten pomysł wpadliśmy nieco później i nie wiemy, co zrobić, bo zbiornik już w grunt wkopany, ogrodzenie zamontowane, a my czekamy z niepokojem na kolejny wywóz szamba głowiąc się nad tym jak sprawić, by konieczność zaprowadzenia berbecia do przedszkola lub szkoły, praca i przyjazd szambiarki z sobą nie kolidowały?

Nie ma problemu. Prowizorycznie koniec przewodu dostępnego z ulicy możemy zamontować między elementami ogrodzenia, ale należy traktować to jako rozwiązanie tymczasowe.

Jakie są wady korzystania z szybkozłączki?

Podstawową wadą takiej instalacji jest możliwość kradzieży dostępnych od strony ulicy nakrętek od przewodów odprowadzających ścieki.

Zazwyczaj po takim incydencie użytkownicy takich instalacji nie kupują ponownie nakrętek, tylko zakrywają czymś wylot przewodu.

Inną wadą jest również odległość. Jeśli szambo znajduje się, np. 25 metrów od ogrodzenia może być problem z wypompowaniem ścieków ze zbiornika. Szybkozłączka najlepiej sprawdza się w szambach leżących nie dalej niż kilka metrów przed ogrodzeniem.

Śmierdzący problem to nie konieczność

Klasyczny sposób wybierania szamba poza wadami natury praktycznej ma jeszcze jeden, ale łatwy do usunięcia mankament.

Mianowicie podczas opróżniania szamba za pomocą pompy od szambiarki powstaje w nim duże podciśnienie, w skutek którego wysysana jest woda z syfonów umywalek, wanien, brodzików, a nawet toalet, co oczywiście powoduje przykry zapach. Nawet wypsikanie tej przestrzeni hektolitrami perfum, dezodorantów i odświeżaczy powietrza będzie mało skutecznym działaniem bojowym.

Ale można zapobiec wytwarzaniu się podciśnienia instalując w stropie szamba plastikowy kominek odpowietrzający. Powinien on wystawać 30 cm nad ziemią, żeby w zimie nie zatykał go śnieg. Jednak gdy dni są coraz cieplejsze, słonko przygrzewa, a powietrze z jadowicie zimnego staje się przyjemne z takiego kominka również mogą wydobywać się przykre wyziewy, ale i na to jest sposób. Wystarczy wsypać dwa razy w miesiącu do którejś z toalet odpowiednie biopreparaty, które dzięki obecnym w ich składzie bakteriom i enzymom przyspieszają rozkład związków organicznych zmniejszając tym samym natężenie brzydkiego zapachu.

Tak więc to od ciebie zależy, jaki sposób wywozu szamba wybierzesz. Rozważ wszystkie za i przeciw i dzwoń do Mariana. Czy to będzie klasycznie, czy z szybkozłączką nie ważne, bo bezproblemowy Marian zawsze przyjedzie, dogada się z klientem, doradzi, a co najważniejsze solidnie wykona zlecenie.