Miasto na detoksie – ekologiczny sposób na wywóz odpadów nie tylko w Warszawie

19 czerwca 2019
  • Wywóz odpadów – czego Warszawa może nauczyć się od Gdańska?

  • Kiedy ekologiczny tryb życia wpływa na wywóz odpadów?

  • Jak mniej wywozić odpadów z warszawskich gospodarstw domowych?

Dziś nieco się rozpisałem, więc pozwólcie, że uwolnię was od zbędnego wstępu i od razu przejdę rzeczy:

– Dobry sposób na wywóz odpadów – rzuciłem przez telefon. I się zaczęło.
– To już zboczenie zawodowe! Weź tato, to trzeba leczyć! – zagrzmiało w słuchawce jakieś pół roku temu.

Dzieciaki walą prosto z mostu. Nie ważne, czy mędrkują na temat najlepszego smartfona, czy światopoglądu doświadczonego życiem ojca. Nie ważne ile mają lat! Kasia poczuła wilka, bo umniejszyłem jej motywacjom, którymi kieruje się od czasu, gdy usłyszała o projekcie „Miasto na detoksie”. Wiecie coś o tym? Głośno było w całym Gdańsku! Posłuchajcie!

Gdańsk bardziej wolny od BPA, SLS, PCV i wywozu odpadów. A Warszawa?

Miasto na detoksie – inspiracja i wyzwanie dla każdego eko-fana

Moja córcia wylądowała prawie na drugim końcu Polski. Gdańsk – miasto szczodre, dzieli się dobrem! Z Warszawy to jakieś 350 km. O tyle za dużo dla opuszczonego ojca. Najpierw studentka, a teraz przykładna żona i matka zafascynowana ekologicznymi nowinkami.

Lubię myśleć: „Po kimś to ma!”. W końcu wzrastała wśród opowieści Mariana. Kontener na gruz, wywóz odpadów tłukły się po naszym warszawskim mieszkaniu na Żoliborzu. Od najmłodszych lat słuchała, jak być eko, wcinając poranną owsiankę na roślinnym mleku.

Czy też odważylibyście się wyeliminować chemię ze swojego życia Chętnych do projektu było wielu. Cel wyszukany i szczytny.

Zmiana codziennych nawyków prowadząca do ograniczenia korzystania z produktów zawierających substancje niebezpieczne.

Miasto Gdańsk, Spółka GiWK i Uniwersytet Gdański patronowały polskiej edycji międzynarodowego projektu NonHazCity dofinansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Unia podarowała 2,8 mln euro i ruszył półroczny trening ekologicznego stylu życia. Nie wszyscy się załapali, ale wielu łyknęło bakcyla, w tym moja Kasia.

Reklama

Ekologiczny sposób na wywóz odpadów Warszawa

Po mądrych badaniach i ankietach szczęśliwi uczestnicy projektu zostali poddani warsztatom. Z mozołem uczyli się, jak eliminować z otoczenia substancje niebezpieczne ukryte w kosmetykach, środkach czystości, plastikowych opakowaniach, tekstyliach, a nawet zabawkach. Miesiąc w miesiąc zdobywali umiejętności, czym zastąpić chemię w domu. Dezodoranty własnej roboty, środki czyszczące z sody, octu i kwasku cytrynowego wyparły płyny do mycia szyb, podłóg, naczyń. Nawet mydło własnej roboty zagościło w kuchniach i łazienkach. Jak to możliwe?

Byłam zaskoczona, że tak dużo chemii jest wokół nas. Dlatego na serio zaangażowałam się w projekt, zobaczyłam jak wiele tej chemii można zastąpić środkami ekologicznymi, dziś sama robię nawet dezodorant i go używam. To nie są zmiany na czas projektu, to zmiany na stałe i mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej.

Aleksandra Kadirsoyere

uczestniczka projektu "Miasto na detoksie"

Macie ochotę na detoks swojego ciała i otoczenia? Zacznijcie od małych kroków.
Oto 25 pytań, które pomogą wam określić swój detoksytyp, ograniczyć wywóz odpadów i poprawić jakość środowiska.

Naprawdę wiele od was zależy. Gdańsk już to przerabiał. Warszawa też może.

Wywóz odpadów Warszawa – szalona karuzela Mariana

Nie mam pojęcia, ilu uczestników podziela entuzjazm pani Aleksandry. Dość, że moja Kasia przemieniła dom w ekologiczną manufakturę. Z zasobów córci powoli znikały środki czystości ze sklepów, torby foliowe, plastikowe pojemniki. Ale to nie wszystko. Syntetyczne dywany, meble z elementami płyty pilśniowej, zabawki z tworzyw sztucznych wylądowały na śmietniku. Możecie zacząć od domowej chemii.

Środki czystości własnej roboty pozwolą zmniejszyć wywóz odpadów z warszawskich domów

Domyślacie się, czemu o tym piszę? Kłania się Marianowa scheda – wywóz odpadów Warszawa. Kasia nie tylko sięgnęła korzeni, uruchomiła ekologiczny zawrót głowy w całej rodzince Mariana:

– Jak tam twoje życie na detoksie? – zagadnąłem piątkowego wieczora.
– Przyjedź i sam zobacz – prychnęła do słuchawki Kaśka. A może źle usłyszałem, zawsze miała nieco chrapliwy głos.

Tak czy inaczej, nie mogłem przepuścić okazji. Ona świetnie gotuje. Spokojnie, grubszy nie będę. W jej kuchni królują zielone, strączkowe, mój ulubiony humus i orzechy. Takie tam wege, co je kochają papugi.

– Ok, będę jutro w obiad. Pasuje? – uruchomiłem zmyślny plan.
– Tylko nie zapomnij zabrać Arturka – dorzucił z drugiego planu Kacper.

No masz, jeszcze tego brakuje żebym ciągnął ze sobą wrzeszczącą papugę. Wystarczy, że skubany co miesiąc wywozi szambo z Wawra od Pana Jana. Ale przecież nie odmówię wnukowi, więc rzekłem:

– Jasne, przygotuj Arturkowi miejsce w swoim pokoju i kanapę dla dziadka. – Kacper to lepsza kopia Mariana. Przynajmniej tak nas widzą w realu i na zdjęciach.
– Jak dorosnę będę wywoził odpady, tak jak ty, dziadku. – No i rozpuścił moje Marianowe serce. Jakoś zniosę Arturowe disco polo przez 5 godzin w zamkniętym samochodzie.

Kiedyś po robocie, a był to wyjątkowo absorbujący wywóz gruzu z Ochoty, zabrałem Kacpra na przejażdżkę ciężarówką. Podziw małego człowieczka to najlepsze, co mogło mi się przydarzyć. Wiecie, tak się buduje więzi pokoleniowe, a żeby nie było, Arturek skutecznie mi w tym pomaga.

Tak po prawdzie nie marzę o tym, by przekazać Kacprowi misję pod kryptonimem „wywóz odpadów Warszawa”. Niech młody idzie swoją drogą, choćby na drugi koniec świata. Przecież są WhatsApp’y i inne takie. Przeżyłem Gdańsk, przeżyję i Buenos Aires. Kręci się życiowa karuzela Mariana. Też tak macie?

Wywóz odpadów Warszawa do końca życia

Ten sam piątek, godzina 23.05. Torba spakowana, Arturek podejrzanie umilkł w klatce. Dobrze, że nie wie jaka atrakcja czeka go jutro z samego rana. Spokój i cisza. Czegóż chcieć więcej tak późną porą… A tu telefon woła z przedpokoju.

Wywóz odpadów Warszawa od ręki! Zamów u Mariana

Klient o tej porze? To Kacper:

– Dziadku, mama mówi, że pojedziemy jutro na gokarty? – Ach ta tytułomania nie pozwala zapomnieć o metryce.
– Jeszcze nie śpisz? – szczerze się zdziwiłem.
– No wiesz, jestem prawie dorosły! – prychnął jak jego mama. To poniekąd prawda, bo usłyszałem:
– Dziadku, nie mogę się doczekać, kiedy przyjedziesz. Tylko uważaj, bo ostatnio widziałem z mamą straszny wypadek. Kiedyś mówiłeś, że będziesz robił w odpadach do końca życia. Martwię się, ile ci jeszcze zostało.

Miałem wyjście? Obiecałem Kacprowi, że będę jechał ostrożnie. I tak załatwiłem sobie całe dwa dni wolne od Warszawy, wolne od wywozu odpadów i niezłą zabawę na torze gokartowym. Wracam po weekendzie. Słyszeliście?!

Wywóz odpadów Warszawa do końca życia! Dobre sobie!
Ale jeśli potrzebujecie – Dzwońcie lub piszcie!
Póki co możecie liczyć na Mariana:)

Reklama

To jest reklama Google

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kliknij tu. Zadzwonisz do mnie