Świat bez odpadów! Coca-Cola i zero waste uratują nasze dzieci

Co zrobiliście dziś po wstaniu? Wzięliście prysznic. Przygotowaliście pyszne śniadanko. Zaparzyliście kawkę dla dwojga. Milusio wkroczyliście w nowy dzień:)

A ja? Zaciąłem się przy goleniu! Nie dlatego, że lewą nogą wstałem. Nie martwi mnie wywóz odpadów na Bielanach, Woli i Ursynowie. Jakoś przebiję się przez pół Warszawy

Przeczytałem poranny news: „W ciągu godziny 900 ton plastikowych odpadów trafia do oceanów. To odpowiednik 600 aut osobowych”. Coś czuję, że z samego rana rozwalam wam bajeczny nastrój. Wybaczcie! Ale, czy martwicie się czasem ochroną środowiska?

Ziemia na kredyt! Co na to Coca-Cola?


„Ziemi nie dziedziczymy po naszych rodzicach, pożyczamy ją od naszych dzieci.” Rzekł Antoine Marie Roger de Saint-Exupéry, a ja się z nim zgadzam. I kiedy patrzę na moje wnuki, zastanawiam się, czy mogę coś dla nich zrobić, tak jak Coca-Cola.

Koncern ogłosił ambitny cel. Do 2030 roku chce poddawać recyklingowi tyle puszek i butelek, ile sprzedaje. Czujecie to? Wywóz odpadów kołem się toczy, a śmieci nie przybywa. Niezależnie od pochodzenia każde opakowanie ma otrzymać więcej niż jedno życie.

To „Świat bez odpadów!”. Ambitny projekt, za którym stoją ambitni ludzie. Cudownie byłoby poprawić poziom recyklingu tak, aby plastik, szkło i aluminium trafiały w 100% do powtórnego użytku. Zazdroszczę wiary, optymizmu i skuteczności. James Quincey chwali się sukcesami.

W 2016 roku Coca-Cola ogłosiła, że jest pierwszą firmą z listy Fortune 500, która zwraca naturze 115% zasobów wodnych zużytych przy produkcji napojów. A cel ten osiągnięto na pięć lat przed wyznaczonym terminem.

Co więcej, od 2009 r. można podziwiać opakowanie „PlantBottle” wyprodukowane w 30% z materiałów pochodzenia roślinnego, które poddawane jest pełnemu odzyskowi. Jak widać można coś zrobić! I trzeba. Wiedzą to nasze dzieci.

Nie zabijajcie nam planety! Młodzi mają dość

Czują pismo nosem i protestują. Widzieliście kilka dni temu determinację Grety Thumberg i młodych z ponad 100 krajów świata. Strajk Klimatyczny to nie wiosenne wagary, a wyrzut sumienia dla wielkich tego świata, ale też ojców, matek, babć i dziadków.

Przecież nie chodzi tylko o CO2 i odległe oceany. Wystarczy wyjechać kilkanaście kilometrów poza Warszawę, aby podziwiać dzikie wysypiska. Po nocach śni mi się wywóz odpadów z lasów i parków. Umówmy się, dzikich wysypisk nie robią dzieciaki!

I chociaż od czasu do czasu pomyślimy o zmianach klimatycznych, biegniemy do pracy, po zakupy, na basen. Przyznajmy – na co dzień nie troszczymy się za bardzo o to, co stanie się z nami za kilkadziesiąt lat. Trzeba to zmienić. Od czego zacząć?

Ograniczyć wywóz odpadów - Warszawa i nie tylko

Mniej odpadów, mniej pracy dla Mariana! Jakoś mnie to nie rusza. Wiecie, o czym marzy boss od Coca-Coli? Chce poprawić poziom odzysku poprzez szeroko zakrojone kampanie edukacyjne, rozwijanie lokalnych systemów recyklingu i promocję zrównoważonej gospodarki odpadami. 

Wielkie plany wielkiego koncernu we wspólnym, dobrze pojętym interesie! Jak to się ma do małych planów Mariana? Nie ważne, gdzie mieszkacie. Każdy może być jak Coca-Cola i dołożyć cegiełkę - ograniczyć wywóz odpadów ze swojego podwórka. Wystarczy chcieć!

Zero waste - 5 prostych zasad eRek dla każdego

Nie, żebym zaraz nakłaniał do radykalnej zmiany stylu życia. Ale brak marnotrawstwa tylko z pozoru wydaje się niemożliwy. Tak naprawdę sprowadza się do kilku zasad. Niektóre z nich możecie wprowadzić bez wywracania życia do góry nogami. Najlepsze jest to, że dają się modyfikować, w czym ogranicza nas tylko wyobraźnia. Czas na pakiet pięciu eRek, który skutecznie zredukuje wywóz odpadów. Warszawa też może się przyłączyć.

  1. Refuse (odmawiaj) – nie wytwarzajcie zbędnych odpadów i zanieczyszczeń (także ścieków), np. odmawiajcie ulotek reklamowych, nie korzystajcie z jednorazowych opakowań, sztućców, siatek foliowych. 
  2. Reduce (ograniczaj) – używajcie tylko tego, co naprawdę jest wam potrzebne. Zrezygnujcie ze zbędnych zakupów, np. dwudziestej pary butów.
  3. Reuse (używaj ponownie) – używajcie opakowań, które z pozoru nadają się do śmieci, np. słoików do przechowywania żywności, szklanych butelek po oleju do nalewek, czy starego garnka zamiast doniczki. Jednorazowe maszynki do golenia lub depilacji zamieńcie na maszynki z wymiennymi ostrzami.
  4. Recycle (segreguj i przetwarzaj) – segregujcie śmieci i oddawajcie do stosownych punktów. Stare rzeczy przerabiajcie na coś użytecznego, np. uszyjcie torbę z niepotrzebnych zasłon, sprujcie za mały sweter i zróbcie nowy szal.
  5. Rot (kompostuj) – wytwarzajcie naturalny nawóz z odpadków organicznych. Możecie nawet w tym celu wykorzystać zużytą myjkę konopną. Kompostownik zrobicie także na balkonie. Jak? To temat na osobny wpis. Weźcie i poszperajcie w Internecie.

Cały "Świat bez odpadów!" Za co kocham Coca-Colę?

Wiadomo! Za gaz i smak. I jeszcze za to, że troszczy się o wszystkie dzieci. Można podejrzewać giganta o marketingowy show lub zobaczyć w nim lidera. „Świat bez odpadów!” przygarnąć do serca, a potem poszukać sposobów na zredukowanie śmieci i ograniczyć wywóz odpadów, każdy we własnym domu

Bielany, Ursynów czy Wola – nie ważne gdzie, pomysły przyjdą z czasem. Masa pomysłów! Bo zero waste jest jak odchudzanie. Zaczyna się w głowie. Uwierzcie, coś o tym wiem. Wystarczy zerknąć na Mariana i wszystko jasne.

No tak, dziś zacząłem od doła jak rzadko kiedy. Ale jakoś to poszło! Jakoś poszło! Wszystkiemu można zaradzić. No prawie wszystkiemu:)

Wywóz odpadów Warszawa i zero waste z Marianem – Wchodzisz w to?

P.S.
Nad dietą pomyślę innym razem. Błagam nie dziś! Odpuścicie Marianowi? Ok, nie pytałem:)